Cześć.
Spróbuję tym razem czegoś innego niż zazwyczaj.
Podzielę się swoimi najbardziej amatorskimi zdjęciami, jakie można zrobić zaczynając dialog z lustrzanką.
Na tym się niestety nie skończy. Dużo obrazów, dużo muzyki, dużo przypadkowych słówek i jak zwykle dużo chaosu. Takiego chaosu, w którym można zagubić się i po chwili wrócić (czy też pójść gdzieś indziej) z zupełnie nową energią.
Po pierwsze: utwór francuskiego zespołu Air - "Playground love".
Spróbuję tym razem czegoś innego niż zazwyczaj.
Podzielę się swoimi najbardziej amatorskimi zdjęciami, jakie można zrobić zaczynając dialog z lustrzanką.
Na tym się niestety nie skończy. Dużo obrazów, dużo muzyki, dużo przypadkowych słówek i jak zwykle dużo chaosu. Takiego chaosu, w którym można zagubić się i po chwili wrócić (czy też pójść gdzieś indziej) z zupełnie nową energią.
Po pierwsze: utwór francuskiego zespołu Air - "Playground love".
I żeby tak niezdarnie zacząć się pokazywać...
To jest niestety mało pomysłowe przedstawienie tego, co się działo jakąś godzinę temu. Krople deszczu zdominowały jeżyckie powietrze. Były pokaźne, białe i groźne. Poszłam do kuchni i otworzyłam okno na oścież. Całe mieszkanie wypełniło się przyjemnym śmiałym szumem. Próbowałam sfotografować konkretne elementy przestrzeni, coś pokazać, znaleźć pomysł na zdjęcie, ale skończyło się na sprawdzaniu wszystkich trybów. Mam dużo pracy przed sobą. Sukcesem jest to, że po raz pierwszy zauważyłam wyraźny wpływ działania filtra polaryzacyjnego na obraz. Efekty ulewy były widoczne, w końcu cała ulica pływała. Następnym razem się przygotuję, zaryzykuję i wyjdę na plener :)Poktóreśtam i na koniec: Ale Browar Sweet Cow bardzo ciekawa propozycja...;)